Comments Box SVG iconsUsed for the like, share, comment, and reaction icons
**Last Ninja 1&2 (1987-1988) Activision**

Gra którą stworzył Mark Cale i Tim Best wymykała się wszelkim schematom. Była to doskonałe połączenie bijatyki i przygodówki połączone z eksploracją pięknego graficznie świata. Wszystko to podane w izometrycznym rzucie i okraszone wspaniałą muzyką. Nasz bohater Armakuni to ninja który ściga swojego największego wroga szoguna Kunitokiego który stoi za morderstwami członków klanu, do którego należy nasz protagonista. Mark Cale był fanem Akiro Kurosawy i w 1985 roku zaczął projektować grę, która oddawałby klimat wschodnich filmów walki. 
Nie zapominajmy, że lata 80-te to prawdziwy boom zarówno na karate jak i filmy kopane. Chciał jednak, aby gra nie ograniczała się jedynie do walki, ale zawierała także zagadki, które musiałby rozwiązywać gracz. Problem w tym, że wszystkie pomysły które przelał na papier znacząco wykraczały poza możliwości ówczesnych komputerów. Przez następne miesiące zmieniano koncepcję i zamieniano jedne pomysły innymi, takimi które mógł udźwignąć C-64. Tyle że sprawy komplikowały się coraz bardziej a sam pomysł stanął pod znakiem zapytania. Wtedy pojawił się jednak John Twiddy który był komputerowym cudotwórcą. W ciągu kilku miesięcy pracując siedem dni w tygodniu zdołał upchac grę w pamięci złomodorka. Tylko on jeden wie jak mu się to udało. Last Ninja przekracza po prostu możliwości tego komputera. Kiedy po raz pierwszy zobaczyłem tą grę to ciężko mi było uwierzyć w to co widzę. Jest to jedna z najbardziej złożonych i skomplikowanych gier jakie pojawiły się w historii tego komputera. A co wyciął z gry Twiddy? Początkowo nasz ninja mógł się poruszać po całym ekranie. On ograniczył tą możliwość do określonych ścieżek. Ograniczył także arsenał broni jakimi dysponował Armakuni a na koniec podzielił grę na etapy które wczytywały się oddzielnie. Stworzenie tej gry trwało dwa lata i pracował nad nią cały zespół pasjonatów. I to właśnie dlatego ta gra jest tak wspaniała. Gdyby od początku zajmowała się nią wielka firma to pewnie nie ujrzelibyśmy nawet części pomysłów i rozwiązań jakie nam proponowała. Duża firma naciskałaby na czas i zadowoliłaby się zaledwie ułamkiem tego co dostaliśmy. Ważne, żeby gra powstała szybko. Kiedy gra się ukazała gazety na całym świecie oszalały. Nie pamiętam, żeby jakiekolwiek pismo dało jej niższą ocenę niż 9/10. Zachwycano się absolutnie wszystkim od grafiki do projektu poziomów. Na temat muzyki napisanej przez Bena Daglisha pisano całe peany. Dziennikarze na całym świecie tak samo jak ja nie mogli uwierzyć, że tak potężną grę można było upchać w pamięci C-64. 

Last Ninja była także gra bardzo wymagającą a miejscami niezwykle trudną. Przeskakiwanie przez bagna i rzekę wymagało precyzji co do piksela i było jednym z najbardziej frustrujących fragmentów w grach komputerowych ever. Sam pamiętam, jak przeklinałem ten fragment a kilka razy nawet rzuciłem joystickiem o ziemię. Last Ninja sprzedała się w TRZECH MILIONACH EGZEMPLARZY! To był bezprecedensowy sukces. Można by go przyrównać do wyniku finansowego Titanica Jamesa Camerona czy Parku Jurajskiego Speilberga tyle że na rynku komputerowym. Natychmiast rozpoczęto prace nad stworzeniem portów dla Atari, Spectrum i Amstrada. Bardzo szybko jednak okazało się, że Atari XL/XE (jak zawsze) obejdzie się tylko smakiem, bo praktycznie niemożliwe było przełożenie kodu na tą maszynę. Trzeba by pisać tą grę całkiem od nowa a to już się nikomu nie uśmiechało. Chwilę potem wstrzymano także prace nad wersjami na ZX Spectrum oraz Amstrada gdyż trwały by one zbyt długo przez co ich koszt byłby za duży. Zespół, który miał to zrobić zaprzęgnięto zaś do pracy nad częścią drugą która powstała właśnie w 1988 roku. Moim skromnym zdaniem była jeszcze lepsza. Tym razem akcję przeniesiono do współczesnego Nowego Jorku (1988) a to nadało grze zupełnie innego wymiaru. Postacie zaś pozostały te same. Tym razem od początku powstawały już porty dla ZX Spectrum oraz Amstrada. Ataryniarze ponownie nie zostali wzięci pod uwagę. I tu nastąpił mały zgrzyt, bo wersja na Amstrada była żywcem skopiowana ze Spectrum. Była więc bardzo uboga. Mimo że Amstrad dysponował szeroką paletą kolorów to nie wykorzystano jej. Druga część Last Ninja miała już także mniejszy poziom trudności a przez to mniej frustrowała. Nie była też wolna od błędów. Jeden z nich był zaś krytyczny. Jeśli nie zdobyliśmy kodu z komputera na jednym z wcześniejszych etapów to nie mogliśmy gry ukończyć i trzeba ją było zaczynać od nowa. Nie miało to jednak większego znaczenia, gdyż gra sprzedała się równie dobrze jak część pierwsza. Klimat Nowego Jorku z charakterystycznymi drapaczami chmur po których gzymsach musieliśmy się poruszać robił naprawdę niesamowite wrażenie. Była to gra która pokazała, że z komputerów ośmiobitowych można jeszcze wiele wycisnąć.

**Last Ninja 1&2 (1987-1988) Activision**

Gra którą stworzył Mark Cale i Tim Best wymykała się wszelkim schematom. Była to doskonałe połączenie bijatyki i przygodówki połączone z eksploracją pięknego graficznie świata. Wszystko to podane w izometrycznym rzucie i okraszone wspaniałą muzyką. Nasz bohater Armakuni to ninja który ściga swojego największego wroga szoguna Kunitokiego który stoi za morderstwami członków klanu, do którego należy nasz protagonista. Mark Cale był fanem Akiro Kurosawy i w 1985 roku zaczął projektować grę, która oddawałby klimat wschodnich filmów walki.
Nie zapominajmy, że lata 80-te to prawdziwy boom zarówno na karate jak i filmy kopane. Chciał jednak, aby gra nie ograniczała się jedynie do walki, ale zawierała także zagadki, które musiałby rozwiązywać gracz. Problem w tym, że wszystkie pomysły które przelał na papier znacząco wykraczały poza możliwości ówczesnych komputerów. Przez następne miesiące zmieniano koncepcję i zamieniano jedne pomysły innymi, takimi które mógł udźwignąć C-64. Tyle że sprawy komplikowały się coraz bardziej a sam pomysł stanął pod znakiem zapytania. Wtedy pojawił się jednak John Twiddy który był komputerowym cudotwórcą. W ciągu kilku miesięcy pracując siedem dni w tygodniu zdołał upchac grę w pamięci złomodorka. Tylko on jeden wie jak mu się to udało. Last Ninja przekracza po prostu możliwości tego komputera. Kiedy po raz pierwszy zobaczyłem tą grę to ciężko mi było uwierzyć w to co widzę. Jest to jedna z najbardziej złożonych i skomplikowanych gier jakie pojawiły się w historii tego komputera. A co wyciął z gry Twiddy? Początkowo nasz ninja mógł się poruszać po całym ekranie. On ograniczył tą możliwość do określonych ścieżek. Ograniczył także arsenał broni jakimi dysponował Armakuni a na koniec podzielił grę na etapy które wczytywały się oddzielnie. Stworzenie tej gry trwało dwa lata i pracował nad nią cały zespół pasjonatów. I to właśnie dlatego ta gra jest tak wspaniała. Gdyby od początku zajmowała się nią wielka firma to pewnie nie ujrzelibyśmy nawet części pomysłów i rozwiązań jakie nam proponowała. Duża firma naciskałaby na czas i zadowoliłaby się zaledwie ułamkiem tego co dostaliśmy. Ważne, żeby gra powstała szybko. Kiedy gra się ukazała gazety na całym świecie oszalały. Nie pamiętam, żeby jakiekolwiek pismo dało jej niższą ocenę niż 9/10. Zachwycano się absolutnie wszystkim od grafiki do projektu poziomów. Na temat muzyki napisanej przez Bena Daglisha pisano całe peany. Dziennikarze na całym świecie tak samo jak ja nie mogli uwierzyć, że tak potężną grę można było upchać w pamięci C-64.

Last Ninja była także gra bardzo wymagającą a miejscami niezwykle trudną. Przeskakiwanie przez bagna i rzekę wymagało precyzji co do piksela i było jednym z najbardziej frustrujących fragmentów w grach komputerowych ever. Sam pamiętam, jak przeklinałem ten fragment a kilka razy nawet rzuciłem joystickiem o ziemię. Last Ninja sprzedała się w TRZECH MILIONACH EGZEMPLARZY! To był bezprecedensowy sukces. Można by go przyrównać do wyniku finansowego Titanica Jamesa Camerona czy Parku Jurajskiego Speilberga tyle że na rynku komputerowym. Natychmiast rozpoczęto prace nad stworzeniem portów dla Atari, Spectrum i Amstrada. Bardzo szybko jednak okazało się, że Atari XL/XE (jak zawsze) obejdzie się tylko smakiem, bo praktycznie niemożliwe było przełożenie kodu na tą maszynę. Trzeba by pisać tą grę całkiem od nowa a to już się nikomu nie uśmiechało. Chwilę potem wstrzymano także prace nad wersjami na ZX Spectrum oraz Amstrada gdyż trwały by one zbyt długo przez co ich koszt byłby za duży. Zespół, który miał to zrobić zaprzęgnięto zaś do pracy nad częścią drugą która powstała właśnie w 1988 roku. Moim skromnym zdaniem była jeszcze lepsza. Tym razem akcję przeniesiono do współczesnego Nowego Jorku (1988) a to nadało grze zupełnie innego wymiaru. Postacie zaś pozostały te same. Tym razem od początku powstawały już porty dla ZX Spectrum oraz Amstrada. Ataryniarze ponownie nie zostali wzięci pod uwagę. I tu nastąpił mały zgrzyt, bo wersja na Amstrada była żywcem skopiowana ze Spectrum. Była więc bardzo uboga. Mimo że Amstrad dysponował szeroką paletą kolorów to nie wykorzystano jej. Druga część Last Ninja miała już także mniejszy poziom trudności a przez to mniej frustrowała. Nie była też wolna od błędów. Jeden z nich był zaś krytyczny. Jeśli nie zdobyliśmy kodu z komputera na jednym z wcześniejszych etapów to nie mogliśmy gry ukończyć i trzeba ją było zaczynać od nowa. Nie miało to jednak większego znaczenia, gdyż gra sprzedała się równie dobrze jak część pierwsza. Klimat Nowego Jorku z charakterystycznymi drapaczami chmur po których gzymsach musieliśmy się poruszać robił naprawdę niesamowite wrażenie. Była to gra która pokazała, że z komputerów ośmiobitowych można jeszcze wiele wycisnąć.
... WięcejMniej

Skomentuj na Facebooku

Oj grało się 😀 Mega temat

Kurła gralo się, było parę części, zdaje się

Do dziś pamiętam pierwsze spotkanie z nią (skakanie ze śmigłowca na dach i komin). Ale nie przesadzaj my, że "przekraczała możliwości C64". Jakby przekraczała, to by jej nie było. A dodatkowo jest pocięta na wiele części więc luz.

Zdaje się była też na Atarynkę.

Muzyka była świetna, zwłaszcza w dwójce

Roberto. Pamietam, że grałem w to wyłącznie u Was na Lenartowicza. Przygoda koniecznie do powtórzenia (podobnie jak trylogia z goblinami).

Dobrze by było zrobić jej wersję na PCty 🙂

Pamiętam jak ta gra ładowała się wieczność, a potem ktoś włączył światło i trzeba było ładować od początku 😂

Grałem na zx spectrum

Niesamowita gra. Grałem na C64. Absolutnie obłędna muzyka. 🙂

Przeszedłem cała w Top Secret był cały opis z mapami. Super gierka

Ataryniarze mieli tylko demko z grafiką czołówki 🙂 youtu.be/-lJ9R6soVBg

Nie grałem. Chciałbym kiedyś pograć

Muzyka rewelacyjna. Sterowanie irytuje mnie do dzisiaj 🙂 youtu.be/eTVzkftwYgM

Jedna z lepszych gier na C64! Wersja z C64 była o dziwo dużo lepsza niż amigiwa.

Klimat ,muzyka ,poziom trudności ...no i wtedy każdy chciał być ninja. Do dziś chyba pamiętam kod do sejfu 😉😁

Albo miałem jakąś uszkodzoną wersję albo nie ogarniałem tej gry jako dzieciak 🙂 Muszę w to zagrać w najbliższym czasie, zobaczyć jak się gra 😉

Gra rewolucyjna jak na tamte czasy.

View more comments

Video image

Polecam Pixel-Mania ... WięcejMniej

Skomentuj na Facebooku

**Witam nowych uczestników grupy**. Zachęcam do dzielenia się swoimi wspomnieniami, komentowania i przywoływania siebie sprzed lat, gdy jako dzieciaki fascynowaliście się kolejnymi przygodami w odkrywanych grach, lub rozpalając w sobie iskrę twórczości jako mali muzycy, graficy a może koderzy.
A tutaj możesz złożyć dowolny datek wpisowy https://www.paypal.me/amigowiec  *z okazji zrzuty na nowy joystick w stylu arcade - planuję* Quickshot Maverick *albo *Quickjoy Megastar - którego z tych konkretnych dwóch wybrał(a)byś Ty?

**Powitajmy nowych członków naszej grupy:
**Kacper Krauze,
Piotr Biernacki,
Artur Łągiewka
Maciek Nemrod
Jacek Przy
Michael Naczas
Jaroslaw Czekalski
Paweł Repeta
Piotr Stepniewski
Dawid De
Dominik Rychlicki
Wiktor Snopek
Grzegorz Bielawski
Joanna Miczołek
Charlie Forester
Charles Lebowski
Paweł Ciesielski
Dariusz Kasprzak
Anna Biernacka
Michał Pragnący
Łukasz Bechciński
Łukasz Pożarski
Jarosław Grabowski
Grzegorz Bieryło
Marek Libik
Dominik Dytrych
Jarosław Wójtowicz
Przemysław Józefowski
Przemo Magdzik
Piotr Podkowka
Michal Lebuda
Piotr Szymański
Paweł Tukatsch
Kuba Jakubik
Piotr Lenkowiec
Sławek Wysocki
Seba Seba
Marcin Kułakowski
Mačka Teodorczyk
Wojtek Waja
Piotrek Góral
Łukasz Jaworski
Artur Nowok
Paweł Grajewski
Daro Jasionowski
Michał Lompa
Krzysztof Żukowski
Paweł Filarski
Łukasz Patoka
Kamil Marciniak
Tomasz Wydra
Wojtek Milewski
Krzysztof Chabier
Grzegorz Lachowicz
Wojciech Sikora
Błażej Gruszka
Hubert Kępa
Michał Malaszewski
Marek Jarosz
Yan Rehetskyi
Katarzyna Mysza
Adam Wilk
Dawid Michnowski
Wojciech Grabowski
Jacek Hejnowski
Piotr Paluszek
Łukasz Bednarczyk
Przemyslaw Grzeszkiewicz
Radek Zatoń
Konrad Kowalówka
Mikołaj Cichal
Martin Sokolowski
Piotr Napierała
Sergey Stepanov
Łukasz Grim
Marcin Robakowski
Mariusz Frej
Jarosław Buda
Marcin Nowohoński
Łukasz Łopuszański
Piotr Kun
King Julian
Paweł Filipowicz
Damian Katarzyna Stawowy
Jarosław Łabędzki
Dawid Baranowski
Piter Piterowski
Grzegorz Styczyński
Marcin Fiszer
Lidia Ka
Duży Siena
Sebastian Es
Bartosz Merta
Robert Lesiczka
Michał Olber
Pulsar Plsr
Bartek Grzelski
Karol Łukasik
Gabriel Kowalski
Igor Sroka
Marcin Gajda
Wojciech Głodny
Wojtek Konopacki
Marcin Krzesiński
Jakub Piatkowski
Dariusz Grzybowski
Tomasz Stempski
Krzysztof Ślipek
Daniel Dominiak
Paweł Soluch
Dawid Majda
Paweł Ceglarski
Tomasz Kurowicki
Bartłomiej Płachecki
Emerald Włoszczyzna
Michał Nowakowski
Jakub Kaminski
Sebastian Paw
Yan Yasiek
Arkadiusz Kalinowski
Tomasz Ulrych
Paweł Mazur
Daniel Trawczyński
Łukasz Czarnecki
Konrad K-ski
Łukasz Radawiec
Yac Yac
Reinmar Bielau
Mat Plissken
Artur Budny

**Witam nowych uczestników grupy**. Zachęcam do dzielenia się swoimi wspomnieniami, komentowania i przywoływania siebie sprzed lat, gdy jako dzieciaki fascynowaliście się kolejnymi przygodami w odkrywanych grach, lub rozpalając w sobie iskrę twórczości jako mali muzycy, graficy a może koderzy.
A tutaj możesz złożyć dowolny datek wpisowy www.paypal.me/amigowiec *z okazji zrzuty na nowy joystick w stylu arcade - planuję* Quickshot Maverick *albo *Quickjoy Megastar - którego z tych konkretnych dwóch wybrał(a)byś Ty?

**Powitajmy nowych członków naszej grupy:
**Kacper Krauze,
Piotr Biernacki,
Artur Łągiewka
Maciek Nemrod
Jacek Przy
Michael Naczas
Jaroslaw Czekalski
Paweł Repeta
Piotr Stepniewski
Dawid De
Dominik Rychlicki
Wiktor Snopek
Grzegorz Bielawski
Joanna Miczołek
Charlie Forester
Charles Lebowski
Paweł Ciesielski
Dariusz Kasprzak
Anna Biernacka
Michał Pragnący
Łukasz Bechciński
Łukasz Pożarski
Jarosław Grabowski
Grzegorz Bieryło
Marek Libik
Dominik Dytrych
Jarosław Wójtowicz
Przemysław Józefowski
Przemo Magdzik
Piotr Podkowka
Michal Lebuda
Piotr Szymański
Paweł Tukatsch
Kuba Jakubik
Piotr Lenkowiec
Sławek Wysocki
Seba Seba
Marcin Kułakowski
Mačka Teodorczyk
Wojtek Waja
Piotrek Góral
Łukasz Jaworski
Artur Nowok
Paweł Grajewski
Daro Jasionowski
Michał Lompa
Krzysztof Żukowski
Paweł Filarski
Łukasz Patoka
Kamil Marciniak
Tomasz Wydra
Wojtek Milewski
Krzysztof Chabier
Grzegorz Lachowicz
Wojciech Sikora
Błażej Gruszka
Hubert Kępa
Michał Malaszewski
Marek Jarosz
Yan Rehetskyi
Katarzyna Mysza
Adam Wilk
Dawid Michnowski
Wojciech Grabowski
Jacek Hejnowski
Piotr Paluszek
Łukasz Bednarczyk
Przemyslaw Grzeszkiewicz
Radek Zatoń
Konrad Kowalówka
Mikołaj Cichal
Martin Sokolowski
Piotr Napierała
Sergey Stepanov
Łukasz Grim
Marcin Robakowski
Mariusz Frej
Jarosław Buda
Marcin Nowohoński
Łukasz Łopuszański
Piotr Kun
King Julian
Paweł Filipowicz
Damian Katarzyna Stawowy
Jarosław Łabędzki
Dawid Baranowski
Piter Piterowski
Grzegorz Styczyński
Marcin Fiszer
Lidia Ka
Duży Siena
Sebastian Es
Bartosz Merta
Robert Lesiczka
Michał Olber
Pulsar Plsr
Bartek Grzelski
Karol Łukasik
Gabriel Kowalski
Igor Sroka
Marcin Gajda
Wojciech Głodny
Wojtek Konopacki
Marcin Krzesiński
Jakub Piatkowski
Dariusz Grzybowski
Tomasz Stempski
Krzysztof Ślipek
Daniel Dominiak
Paweł Soluch
Dawid Majda
Paweł Ceglarski
Tomasz Kurowicki
Bartłomiej Płachecki
Emerald Włoszczyzna
Michał Nowakowski
Jakub Kaminski
Sebastian Paw
Yan Yasiek
Arkadiusz Kalinowski
Tomasz Ulrych
Paweł Mazur
Daniel Trawczyński
Łukasz Czarnecki
Konrad K-ski
Łukasz Radawiec
Yac Yac
Reinmar Bielau
Mat Plissken
Artur Budny
... WięcejMniej

Skomentuj na Facebooku

Ten pomarańczowy do Mortale Kombat idealny jedyny który nie połamałem.

Witam wszystkich🙂

ten przezroczysty mialem ale nie na wszystkich gra sie na nim dobrze gralo

U mnie był grany Quickshot II - wydaje mi się, że do dziś działa w domu rodziców, ale pewności nie mam

Mój faworyt to quickshot 2 turbo. Do sensibla nie do zajechania, poza sprężynkami od czasu do czasu 🙂

Tylko Python.

Witam, i skoro już zostałem wywołany do tablicy to pochwalę się ze w ostatnim czasie udało mi się odzyskać i co najważniejsze uruchomić moją pierwszą konsolę czyli SNESa 😀

heh, za mały byłem, by ogarniać więcej przycisków niż jeden, standardowy "FAJER" 😉

Obydwa miałem ten po prawej mam ale w trochę innej wersji ten po lewej taki styl arcade ale fajnie się nim grało

Osobiście posiadałem "Megastara" gdyż jako zagorzały fan Arcade dawał tą namiastkę w domu 😉

Miałem ten po prawej, nie podchodził mi przez leworęczność

View more comments

Skończyłem wczoraj Full Throttle Remastered na XSX. Świetna gra. Jakimś cudem nigdy wcześniej nie miałem okazji w to zagrać. Niepowtarzalny klimat, muzyka, postacie i zagadki, ale to norma od Double Fine. Co chwilę przełączałem na oryginalny tryb graficzny żeby porównać jak to kiedyś wyglądało. Kto nie grał to polecam. Do pobrania w ramach subskrypcji Game Pass.

Skończyłem wczoraj Full Throttle Remastered na XSX. Świetna gra. Jakimś cudem nigdy wcześniej nie miałem okazji w to zagrać. Niepowtarzalny klimat, muzyka, postacie i zagadki, ale to norma od Double Fine. Co chwilę przełączałem na oryginalny tryb graficzny żeby porównać jak to kiedyś wyglądało. Kto nie grał to polecam. Do pobrania w ramach subskrypcji Game Pass. ... WięcejMniej

Skomentuj na Facebooku

Niedawno grałem też, ale w wersję z goga. Świetna zabawa, fantastyczny humor

Grałem w orginał i chyba nawet go jeszcze mam.

To był 🔥

Kiedyś piękne rysowane intro zwalało z nóg

Bardzo dobre, polecam komentarz twórców podczas grania można się nieźle uśmiać. Albo anegdoty jak nagrywali dźwięki motocykli itp. LucasArts at its finest.

Jedna z pierwszych gier na moim blaszaku 🙂

Świetna gra. 🙂

O! czyli działa wpełni? Pamiętam jak chciałem ja pobrać na iPada, to w komentarzach była informacja że gry nie da się przejść bo się wywala w którymś momencie a developer przestał się nią interesować. To odpuściłem... Widzę, że jest też wersja PS4, Czy ktoś grał i może potwierdzić, że da się skończyć? 🙂

View more comments

Dziś kontynuacja klasyka tym razem na psp 😁

Dziś kontynuacja klasyka tym razem na psp 😁 ... WięcejMniej

Skomentuj na Facebooku

W 3D?

Piotrek Sulich tak taka wersja jest na psp 😄

Obecny Super Bomberman na Switch, który jest multi-online-player, nawet do pięt nie sięga Dynablaster. Taki Amigowiec powinien ogarnąć koderów i zrobić tę grę w wersji multi z drabinką Hiscores itp, dla 4 graczy, na swoim serwerze. Amigowiec wyzywam Cię!

Super

U mnie dzisiaj Tekken 6 😊

Tylko Dyna Blaster z tego tematu...

View more comments

Środek tygodnia, lampka wina za mną, zatem czas na kilka słów na dobranoc. Słuchajcie, proszę abyście nie "znęcali się" (hehe) gdy ktoś doda jakieś wspomnienie, które było już zamieszczane. Np. o jakiejś grze. Nie każdy ma "flow" aby pisać długie i ciekawe posty, albo moc aby użyć lupy i sprawdzić czy może z miliona rzeczy, o których chciałby wspomnieć może byłoby fajnie wybrać tym razem coś innego, a to zostawić na "za jakiś czas". Takie posty akceptuję po dłuższym czasie oczekiwania i tyle. Jesteśmy w grupie sentymentalnej, w grupie gdzie większość z Was przeżywała te same przygody w tych samych grach. Nie jesteśmy w grupie encyklopedycznej, zatem "hasła" będą się powtarzać i powinny się powtarzać. Ja bardzo cieszę się, że są w śród 4000 grupowiczów także tacy, którzy poświęcają czas aby napisać coś więcej oraz tacy, którzy są tak aktywni, że widzą jeśli coś się powtórzyło, z czasem pewnie zrobię nabór na moderatorów, przydałoby się.
Jeśli np. widzisz, że jakiś tytuł jest popularny, zamiast zwracać uwagę, napisz coś dłuższego, ciekawego. Zapewniam Ciebie, jako twórca tej grupy i kapitan sentymentalnego wehikułu czasu "Amigowca", niejednokrotnie Twój wpis wróci na samą górę naszej tablicy i zwróci uwagę nie tylko na dany tytuł ale i Twoją osobę, jako zaangażowanego współtwórcę.

/* video dodaję dla uwagi. "Alien Breed: Tower Assault" Intro - wersja dla Amigi CD32 posiada kilkunastominutowe intro w formacie FMV.
#administracyjny
... WięcejMniej

Skomentuj na Facebooku

I tak być powinno, każda ta sama gra to inne odczucia i spojrzenia wielu ludzi na ten sam tytuł. Gry się przechodziło na monitorze, w głowie, na podwórku na trzepaku, w szkole, w zeszytach i innych możliwościach oraz strukturach. Choć te same oczy na przeciwko siebie to będzie to zawsze inne spojrzenie. Ja uwielbiam czytać posty nawet te powtarzająca się bo zawsze to inne światło na to samo... Niech moc Amigowa będzie z nami nawet z dziewczynami których tu chyba sporo mniej... A szkoda!!! 💪

Zdecydowanie jeden  z moich faworytów na dwie osoby w latach młodości 😁 sporo weekendowych nocek na to poszło, będę szczery często wracam do tego tytułu 😉

Zdecydowanie jeden z moich faworytów na dwie osoby w latach młodości 😁 sporo weekendowych nocek na to poszło, będę szczery często wracam do tego tytułu 😉 ... WięcejMniej

Skomentuj na Facebooku

Oj latało sie we dwóch. Chyba każdy Amigowiec zna !

Na PC też chyba było.

Alez ja w to gierzylem 😁😁

Prostota i miodność. Wiele gier dzisiaj może się na Blasterze wzorować.

I ta 🎵muzyczka👉

Uwielbiam. Na PC grałem, dawno nie włączałem... trzeba będzie poszukać i sobie przypomnieć. Dzięki temu uwielbiam też Bombermana... A tego mam i na Ps1 i na PSP i od czasu do czasu dla relaksu kilka bombek się postawi 🙂

Przeszedłem na Amidze.

Tłuklo się po nocach z bratem.

W czterech się pykało,🤪💥💥

A pykalo sie w bombermana po nocach😎

Gram do dziś 😀😁

Oj bomba ! 😃 Graliśmy w to całą rodziną:P

Ostatnio tłukliśmy się w 3 z dzieciakami 🙂

Tłukłem z Braciakiem... i Braciaka, jak szło mu lepiej niż mnie 🙂

Moja siostra doszław tym do perfekcji... Agnieszka Szymczak

O panie, ale żeśmy z bratem w to łupali 😁 mój Top 5 gier na Amigę.

Dyna Blaster i jeszcze Sensible Soccer - tyle wystarczylo zeby popoludnie z kolegami bylo idealne 😉

Graliśmy nawet w pięciu, piąty grał niestety na klawiaturze

Och, Dynablaster... godziny spędzone przy tej grze. Miałem zeszyt, w którym były kody do każdego/ej - nie wiem jak to nazwać: zamku? komnaty? planszy? Przeszedłem, w wersję duel też grałem z siostrą 😀. A to żółte coś to nazywaliśmy "Szpieg z Krainy Deszczowców" 😉

Bomberman? 😀

Grało się 🙂

Wkręt był, jedyny Bomberman ,którego przeszedłem do końca😎 mega wkręta! ostanie poziomy to już szły na takiej prędkości, że nie można było nawet mrugnął😜a eksplozja rozchodziła się tak daleko, że trzeba było przewidywać jak w szachach ,kilka ruchów do przodu.

Smutek, ze w erze nie bylo wersji dla C64, ale w PL zostal stworzony godny zamiennik, chwilami tracacy o 'nielicencjonowany port' 🙂 www.youtube.com/watch?v=oRXhulSAjCY

Super tytuł grany do dzisiaj! 🤩 Ostatnio moje dzieciaki odgrywały "po jednym życiu" na zmianę 😁

View more comments

Gothic 2 - jeżeli miałbym wybrać jedna grę RPG na bezludna wyspę byłby to zdecydowanie G2 Noc Kruka. Mistrzowska fabuła , muzyka i wykreowany świat. Tutaj czas siedziby liczyłbym bym zdecydowanie w setkach. Gra dla jednych drewniana dla innych świętość. Ja stawiam na równo z Falloutem 2 na podium.

Gothic 2 - jeżeli miałbym wybrać jedna grę RPG na bezludna wyspę byłby to zdecydowanie G2 Noc Kruka. Mistrzowska fabuła , muzyka i wykreowany świat. Tutaj czas siedziby liczyłbym bym zdecydowanie w setkach. Gra dla jednych drewniana dla innych świętość. Ja stawiam na równo z Falloutem 2 na podium. ... WięcejMniej

Skomentuj na Facebooku

Ehm, gra jest z 29 listopada 2002 roku, a zasady grupy wyraźnie wskazują granicę roku 2000. O ile czasami przymykam oko i akceptuję rok 2001,to prawie 2003 jest już chyba za daleko. Póki co nie poddaję dat i ich przesunięcia dyskusji, ale w ramach zachęty i uwagi zostawiam wpis.

Masakra na emigracji będąc dorosły grałem w nią po 8h . Miałem cały opis ale nie przeszedłem coś jakby jakiś błąd niby miałem Path ale nie dało rady nawet gdzies miałem wersję kolekcjonerska

Trochę traci to już rację bytu. Za chwilę ktoś wrzuci GTA III, bo to nawet starsze od tego Gothica.

Serio taki dobry był? Pomijając aspekty wizualne. Jak świat działał? Co miał w sobie takiego. Jakoś Gothic zawsze mnie omijal po odbiciu się od G1

Jeśli ktoś pyta czy to naprawdę takie dobre - kwestia gustu. Mnie Gothic porwał i nie puścił dopóki nie skończyłem (a nie byłem fanem gier actionRPG, a zwłaszcza tych w światach fantasy).

Jedna z najlepszych gier ever.

Pierwsza gra która musiałem wyłączać bo ojciec z nocki wracał Całkowicie się przy niej zatraciłem.

Szanuję, nie podzielam 😉 system walki mnie mocno wkurwiał. Dla mnie osobiście BG, BG2 oraz wszystkie NWN 😉 zjadły moje dzieciństwo i młodość 😉

Zawsze chciałem zagrać i nigdy sie nie udało 🙁 jest jeszcze w miare grywalna?

Niedawno (6 lat temu ?) gralem w 3. Gralem i gralem ale nie przeszedlem, odpadlem w okolicach 80%, troche za dluga (nawiasem mowiac z Fallout 2 mam ten sam problem, koncze New Reno i mi sie odechciewa, heh). Szczegolnie zapadla mi w pamiec mechanika kradziezy - jak kradniesz (ekhm... zabierasz ze skrzyn ;)) w miastach to po czasie ktos kojarzy ze wszystko zaczelo ginac jak sie pojawil ten ziomek wiec do lochu z nim. Zna ktos jeszcze jakas gre w ktorej dziala to podobnie ?

Seria "Gothic" i inne gry Piranha Bytes pod względem mechaniki zawsze były toporne, zmagały się też z licznymi bugami. Szczególnie powrót do pierwszego Gothica może być "brutalny" dla gracza. Jednak wszelkie niedogodności mechaniczne są nadrabiane przez klimat, świat gry i bardzo dobry polski dubbing. Od siebie dodam że żadna gra RPG tak jak Gothic nie oddała drogi "od zera do bohatera", na początku każdy jeden potwór, każda jedna postać może nas zabić by pod koniec gry stać się jednoosobową armią.

Powiedziałbym, że wybór na bezludna wyspę do czasu wyjscia... Wiedzmina 3 🙂

Mmm jeśli chodzi o Gothica to zdecydowanie preferuje jedynkę nad dwójką.

To kurde temat zbyt poważny bym mógł wybrać jakieś jedno RPG - zwłaszcza, że jest jeszcze jRPG

Super giera. Niestety, nie udało mi się jej ukończyć. A podchodziłem kilka razy.

Boże... Ile dni, tygodni, miesięcy... To jest GRA przez duże G,R,A

Jedynka tylko jedynka

Nieeee. Do mnie nie trafiła. Uważam że jest słaba. Od głównej postaci po questy. Do tego toporne sterowanie. Kompletnie nie rozumiem fenomenu tej gry w Polsce

Niezly deal na GOGU jest przez 1 dzien www.gog.com/promo/rpg_month_flash_gothic

Ja niedawno skończyłem G3 poraz milionowy i.....zacząłem G2Nk 😁 Do mnie właśnie stare Fallouty nie trafiają, to jest dopiero drewno.

Świętość.

Dla mnie 1 i 2 to miodzio... 3 mi nie przypadła z powodu sterowania... Która jest podobna do nowszych gier typu klikania co by kombosy weszły... Co kto lubi... Dla mnie brakuję właśnie gier z takim sterowaniem, gdzie gracz decyduje z której strony ma być uderzanie - i moim zdaniem to jest bardziej realistyczne. W nowych grach liczą się tylko staty i combo - a ja pamiętam że w G2 będąc pyrtkiem mogłem zabić Trolla, może trwało to pół godziny bo mu kreskę życia zabierałem a on mnie ani razu nie uderzył - ale to dzięki temu że wiem jak atakować z której strony cios, w którą stronę odskok zrobić... A w Nowych grach to komputer steruje atakiem ty tylko musisz klikać "fire" w odpowiednim momencie...(czyli bez odpowiednich statow nie możesz pokonać przeciwnika) Nie wiem może ja jakiś dziwny jestem. Czy ktoś zna gierki z takim "archaicznym" jak to niektórzy mówią sterowaniem podczas walki? Ps. Polecam gorąco Gothic Mroczne Tajemnice - dla wybitnych poziom Hard - powiem że da się przejść bez kodów, bugów (picia potek podczas ataku itp) podpowiem że trzeba być arcymagiem który jest mistrzem miecza. Pozdro!!

View more comments

Video image

Toki - zręcznościówka z 1989 roku, która najpierw pojawiła się na automatach, a potem została przeportowana na szereg platform. Tytuł jest bardzo wymagający i gdy byłem dzieckiem nie dane mi było go ukończyć (udało się dopiero ostatnio). IMO wersja amigowa jest najlepsza 😉, ale na Steamie jest dostępny teraz remake, który jednak ma zmienioną szatę graficzną, więc wrażenia z gry są trochę inne. ... WięcejMniej

Skomentuj na Facebooku

Jedna z lepszych konwersji Automat > Amiga, jeśli nie najlepsza

To była jedna z 10 moich pierwszych gier na Amigę.

Jak cos to jest remake na ps4 i chyba pc

Fajna muza była 🙂

Jakoś mnie nigdy nie kupiła

Nawet moja mama się w Tokiego wciągnęła 😊

View more comments

**Sir Clive Sinclair zmarł 16 września 2021 r. po długiej chorobie w wieku 81 lat.**

Nie sposób w jednym zdaniu wymienić wszystkich zasług brytyjskiego wynalazcy – od zegarków elektronicznych, przez kalkulatory, przenośne odbiorniki TV, aż po mikrokomputery, które zawładnęły całą Europą, wydostały się daleko na wschód i stały niepisanym standardem w świecie gier oraz wśród dorastających programistów. 

**Mikrokomputer ZX Spectrum miał kluczowe znaczenie dla narodzin i rozwoju informatyki w Polsce w latach 80. ubiegłego wieku.**

Stąd w ramach Pixel Heaven 2021 Games Festival & More przeprowadzimy szereg wydarzeń związanych z brytyjskim wynalazcą, a już dziś rozpoczynamy **zbieranie podpisów pod petycją o przyznanie imienia Sir Clive Sinclaira  jednej z warszawskich ulic bądź skwerów. **

Zachęcam wszystkich do dołączenia do inicjatywy:

**https://www.facebook.com/events/581974232933996**

A tu rozpiska aktywności na Pixel Heaven 2021:

**https://www.pixelheavenfest.com/sir-clive-sinclair/**

**Sir Clive Sinclair zmarł 16 września 2021 r. po długiej chorobie w wieku 81 lat.**

Nie sposób w jednym zdaniu wymienić wszystkich zasług brytyjskiego wynalazcy – od zegarków elektronicznych, przez kalkulatory, przenośne odbiorniki TV, aż po mikrokomputery, które zawładnęły całą Europą, wydostały się daleko na wschód i stały niepisanym standardem w świecie gier oraz wśród dorastających programistów.

**Mikrokomputer ZX Spectrum miał kluczowe znaczenie dla narodzin i rozwoju informatyki w Polsce w latach 80. ubiegłego wieku.**

Stąd w ramach Pixel Heaven 2021 Games Festival & More przeprowadzimy szereg wydarzeń związanych z brytyjskim wynalazcą, a już dziś rozpoczynamy **zbieranie podpisów pod petycją o przyznanie imienia Sir Clive Sinclair'a jednej z warszawskich ulic bądź skwerów. **

Zachęcam wszystkich do dołączenia do inicjatywy:

**https://www.facebook.com/events/581974232933996**

A tu rozpiska aktywności na Pixel Heaven 2021:

**https://www.pixelheavenfest.com/sir-clive-sinclair/**
... WięcejMniej

Pacific Islands. Jest to kontynuacja gry Team Yankee. Pacific Islands to gra strategiczna, została wydana w 1992  roku przez Empire Interactive na platformy MS-DOS, Amiga i Atari ST. Fabuła gry jest następująca, członek radzieckiej partii komunistycznej przejął kontrolę nad fikcyjnymi wyspami Yama Yama, które są ważne strategicznie dla zachodu. Naszym zadaniem jest wykonanie pięciu misji żeby odbić wyspy.

Pacific Islands. Jest to kontynuacja gry Team Yankee. Pacific Islands to gra strategiczna, została wydana w 1992 roku przez Empire Interactive na platformy MS-DOS, Amiga i Atari ST. Fabuła gry jest następująca, członek radzieckiej partii komunistycznej przejął kontrolę nad fikcyjnymi wyspami Yama Yama, które są ważne strategicznie dla zachodu. Naszym zadaniem jest wykonanie pięciu misji żeby odbić wyspy. ... WięcejMniej

Skomentuj na Facebooku

Uwielbiałem..choć do końca nie wiedziałem w kogo strzelać haha. ALe co tam..fun był mega.

Myślałem o tej grze ale za chiny nie mogłem sobie przypomnieć tytułu

WIĘCEJ Z GRUPY RETRO